wtorek, 24 kwietnia 2007

Tak wiec, kontynuujac tradycje dodawania nowych postow co miesiac, pisze cos nowego. A poniewaz znow nie chce mi sie wiazac tego wszystkiego w logiczna ciaglosc, wprowadzam nowa tradycje pisania w punktach ;'P

  • Wstapilem do bractwa rycerskiego Eisen Ruoth. Namowila mnie Vega aka Julka (jak to wszyscy ja w bractwie wolaja) zebym wpadl na jeden trening i zobaczyl. Spodobalo mi sie i postanowilem sie przylaczyc do imprezy. Bede odtwarzal szwedzkiego wikinga ;'D
  • Bylem na moim pierwszym zlocie bractwowym. Na bitwe co prawda sie spoznilem bo Vegs przekupila mnie sushi, zebym pojechal razem z nia, troche pozniej. Ale uczta byla calkiem fajna. W porzyczonym ubraniu wikinga pilem piwo i miod, zagryzalem kielbasa z rozna i bawilem sie w prawdziwym, wczesnosredniowiecznym stylu. Rano co prawda bylo troche gorzej, ale pominmy to milczeniem. Zrobiono mi nawet zdjecie i mozna mnie znalezc na stronie Eisen Ruoth (dzial 'czlonkowie').
  • Za niechodzenie na warszataty z psychologii (zwane tez garazami przez wykladowce ;'P) zostal mi przydzielony wlasny temat do opracowania. Wczesniej siedzialem sobie wygodnie w czteroosobowej grupie i liczylem, ze nie bede mial zbyt duzo pracy, a teraz bede musial sam gadac przez jakies pol godziny conajmniej :'P
  • W zeszla srode dowiedzialem sie tez, ze nastepnego dnia mam kolosa z matmy (galki) i, oczywista rzecz, nie zdazylem sie przygotowac. Uciesze sie jak z jeden punkt dostane. Poprawka juz patrzy mi w oczy, a sesja nawet sie nie zaczela :'P Tak to jest, dzieci, jak sie nie chodzi do szkoly.
  • W koncu sobota - przeprowadzka. Wujek z ciocia sie zaoferowali, ze pomoga z transportem i dzieki nim udalo sie zabrac prawie wszystko naraz (a przynajmniej najciezsze meble). Jestem juz pod nowym adresem, wiekszosc rzeczy nawet rozpakowana, meble poukladane. Brak mi jeszcze lozka i narazie spie na podlodze, ale dzis wujek znow ma pomoc i przywiezc lozko z Winnicy. Jak bedzie w dobrym nastroju to moze nawet pojedziemy do ikei i kupie sobie w koncu ten fotel wygodny (ale kolor ciemnoczerwony) ;'D
  • Udalo mi sie w nowym mieszkaniu uruchomic net. Mam teraz neostrade 512, nie mam pojecia czy z jakimis limitami. Niestety aster nie siega na te dalekie rubierze i musze cierpiec. Ale lepszy taki net niz zaden. Przez dwa dni doswiadczylem zycia jaskiniowca i juz wiecej nie mam na to ochoty ;'P
Tako wiec, dokonalem podsumowania az do dnia dzisiejszego, a jak mi sie cos jeszcze przypomni to moze napisze notke nawet wczesniej niz za miesiac. Kto wie co moze zrobic Nieobliczalny Gamet? ;'D