
No prosze, minal dzien i blog jeszcze mi sie nie znudzil. Czasem sam siebie zadziwiam. Ale spoko, pewnie jeszcze dzien, czy dwa i mi sie odechce ;'P
Naprawde polubilem swoj sklep na rogu. Fajne babki tam pracuja [w znaczeniu 'fajne', nie 'fajne']. Zawsze jak przychodze mozna sie z czegos posmiac, po paru odleglych czasowo wizytach kojarzyly mnie juz z twarzy, jak wchodze to mowia 'dziendobry' [i to nie w ten zwykly sklepowy sposob, gdzie kazdemu kto przejdzie przez prog, majac go kompletnie w dupie, tylko odrazu z usmiechem na twarzy] i raz nawet jak nie mialy mi wydac drobnych daly mi rachunek i powiedzialy, ze zaplace nastepnym razem :'P Mimo, ze jest troche dalej od najblizszego sklepu to juz raczej bede tam chodzil. [nie, to nie ma nic wspolnego z tym, ze w blizszym sklepie nie ma piwa ;'P]
Aha, w zielonej misce z poprzedniej notki juz jadlem i wciaz zyje, wiec jak sie zdaje nie jest skazona zadnym nowym rodzajem zabojczego wirusa. [chyba, ze takim, ktory zabija po paru dniach o_O]
over&out
piątek, 29 grudnia 2006
Posted by
Nealor
o
22:14
0
comments
Notka numer dwa.
Ok, minela godzina a mi wciaz jeszcze nowy blog sie nie znudzil [sukces!]. Nie znaczy to oczywiscie, ze bede go juz prowadzil regularnie. Narazie obstawiam tydzien. Potem zobaczymy. Jak bedzie mi sie wciaz chcialo pisac kupie sobie ciasteczko.
A propo ciasteczek - dzis juz na jedno zasluzylem. Pamietacie [do kogo ja sie zwracam tak wlasciwie?] taka zielona miske przykryta przykrywka garnkowa? Ta w ktorej jakos chyba w sierpniu mialem gulasz? Ta ktora od tego czasu lezala najpierw u mnie w kuchni a potem na balkonie? Otoz - umylem ja dzisiaj! Wiem, zadanie przekraczajace mozliwosci zwyklego smiertelnika, ale coz to dla mnie? [biorac pod uwage ilosc naczyn, ktora stale znajduje sie w zlewie - calkiem sporo ;'P]
Tak czy siak - ciasteczko:
Posted by
Nealor
o
00:45
9
comments
czwartek, 28 grudnia 2006
Nowy blog

Tak oto z otchlani nudy i niezmierzonej przepasci niczegonierobienia wylonil sie nowy twor pana Gameta. Ciekawe jak dlugo sie utrzyma [zapewne do pierwszej okazji znalezienia innego zapychacza czasu, patrz -> WoW].
Dobra, zostawie to narazie na jakas godzine i zobaczy czy pozniej tez bedzie mi sie chcialo pisac ;'P
over&out
Posted by
Nealor
o
23:35
0
comments
