Bleh, oblalem dzis zarzadzanie. Z 40 pytan trafilo mi sie akurat to jedno o ktorym nie moglem nawet sciemniac. Ale powiem szczerze, ze poczulem ulge jak juz bylo po wszystkim. Mam tendencje do nadanalizowania rzeczy i meczylem sie strasznie myslac co zrobic, zeby trafilo mi sie to odpowiednie pytanie.
Tak czy siak balans szczescia sie wyrownal - tydzien temu dostalem z cw. piatke nic nie umiejac, wiec teraz musialem cos oblac. Nic to, zobaczymy co dalej bedzie.
Zaczynam miec juz dosc mieszkania samemu. Z jednej strony - mieszkam samemu. Z drugiej - mieszkam samemu. Gadanie do siebie, ba, prowadzenie calych konwersacji ze soba stalo sie juz porzadkiem dziennym. Ech, musze wiecej wychodzic, bo zwariuje juz calkiem. Tylko, ze jak chce wyjsc, to nikt inny nie chce/nie moze, a glupio tak samemu w pubie siedziec.
Dobra, ide sobie posmecic gdzie indziej, bo to miejsce calkiem przeksztalci sie w emo-blog ;'P
over&out
środa, 31 stycznia 2007
Posted by
Nealor
o
19:23
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

8 komentarzy:
Ewentualnie zawsze możesz zrobić imprezę :)
kupie xboxa360 to cie bede zapraszac i juz nie bedziesz sam;)
gdzie mieszkasZ?
zaleski
Sluzew. Nie tak daleko od ciebie, z tego co wiem ;']
Gam/Veek/nealor nie bedzie gral na xboxie :P Tam nie ma Mario ;)
A imprez ciagle robic nie mozna, bo ktos musi sprzatac :P
Nie no, troche pograc moge jak juz mi dadza ;'P
vaguehue pisze...
nikt, nie może? nie przypominam sobie, żebyś pytał ;p
No bo nie bylas akurat kolo mnie kiedy mruczalem do siebie ;'P
a gam zapomnial o blooguuu :P
Prześlij komentarz