poniedziałek, 12 marca 2007

Poniewaz doszly do mnie glosy, ze niektorym brakuje mojego jakze wspanialego bloga, postanowilem uraczyc was jego kontyunacja. Nie, zebym wczesniej doszedl do wniosku, ze nie bede go juz prowadzic. Po prostu nie bylem w odpowiednim nudzimisiestanie, zeby pisac cokolwiek. A poniewaz jestem studentem (wciaz :'P) moge zwalic to na sesje wysysajaca wszelkie checi do zycia z ludzi.
Od tej chwili bede pisal w punktach, bo nie chce mi sie tworzyc jednostajnej, przechodzacej plynnie z tematu do tematu wypowiedzi ;'P

  • Zaliczylem sesje. No, prawie zaliczylem. Dwie poprawki poprawilem, jedna ledwo druga na 4,5. Zostal mi do zaliczenia moj nieslawny hiszpanski. Dogadalem sie z babka i moge zaliczac semestr "kiedy sie juz naucze". W praktyce oznacza to, ze jakos do konca marca, bo wtedy jest termin oddawania indeksow. W poprzedniej szkole nie oddalem indeksu ani razu przez dwa lata, ale niewiem jak by na to patrzyli tutaj ;'P
  • Ludzie niektorzy w mojej szkole sa naprawde glupi. Szczegolnie wkurzaja mnie takie pindy, co gadaja caly czas na wykladach, ktore akurat dla mnie sa ciekawe. Ale tak naprawde nie powinienem byc dla nich niemily. Uposledzonych ludzi trzeba wspomagac, a o ich uposledzeniu przekonala mnie konwersacja zaslyszana przed wykladem:
    • -Z czym masz kanapke?
    • -Z pasztetem.
    • -Myslalam, ze jestes wegetarianka.
    • -... To... w pasztecie jest mieso??!
  • Obrzygane sciany w kiblu nie sa jednak tak fajne jak moznaby sie tego spodziewac. Naprawde. Wierzcie mi :'P
  • Mam w mieszkaniu super porzadek. Naprawde. Wierzcie mi :'P
  • Przeprowadzam sie za jakis miesiac. W mieszkaniu, ktore nalezy do mojej macochy (hmm.. przyzwyczajam sie jeszcze do tego okreslenia), nie ma juz lokatorow i teraz trzeba tylko dokonac remontu calkowitego. Do wymiany idzie cala lazienka, podloga, jakies sprzety kuchenne i sam niewiem co jeszcze. Co prawda nie bylem jeszcze w tym mieszkaniu, ale zywie gleboka nadzieje, ze jest fajne :'P Dzis dowiedzialem sie, ze bede mieszkal bardzo blisko kolezanki z grupy. Moze wreszcie jakas integracja bedzie, bo poki co to kiepsko z tym w mojej szkole.
  • Proby spiewania glosem a'la Leonard Cohen srednio mi wychodza.
  • Sponsorem dzisiejszej notki jest film 300. Czekam i czekam i doczekac sie nie moge. Juz sie cieszylem, ze premiera swiatowa 9 marca miala byc, a tu sie jednak okazalo, ze polska jest prawie jak normalny kraj (ja to jestem spostrzegawczy ;'P) i premiera jest 23 marca. Na /b/ wszyscy pisza, ze film mozna opisac jednym slowem - Epic.

13 komentarzy:

AngelsDream pisze...

Ty też się przeprowadzasz?

Unknown pisze...

1. pasztet moze byc sojowy :>
2. zastanawiam sie czy sie w miesiac wyrobia z remontem....

a.k.a.
vaguehue
pisze...

remontować dom przed umieszczeniem tam Gama? to jakiś bezsens xD

Unknown pisze...

hehe tru tru :)

Nealor pisze...

Ej, mozna sie zawsze ludzic, ze w koncu dorosne ;'P

Anonimowy pisze...

a dzięki komu masz to 4,5?? dzięki moim ściągom z prawa :D a co :D

a gdzie się przeprowadzasz??

Anonimowy pisze...

To co? Siekiera, pila lancuchowa, kilof i remontujemy? ;D Jak piwo postawisz ;D
Wszyscy chwala 300 :S

Nealor pisze...

Przeprowadzam sie w okolice promenady, bede tuz kolo Doroty mieszkal.
Yoshee, ja nie chce otwierac kopalni odkrywkowej polaczonej w wyrebem scian nosnych, ja chce miec ladne kafelki :'P

Anonimowy pisze...

ktore potem bedziesz myl, po tych gorszych imprezach? ;)

Anonimowy pisze...

Wyremontuje mieszkanie i zaraz macocha mu powie "sio" xD

Nealor pisze...

Ale to nie ja to mieszkanie remontuje ;'P Pozatym niepowie, bo jest fajna naprawde babka.
A ta impreza wcale nie byla "gorsza". Byla fajna naprawde. Wiem, ty bys wolala kulturalnie sie herbatki napic, ale co ty wiesz o zyciu, jesli raz na jakis czas sie nie zjebiesz porzadnie? ;'P

Unknown pisze...

no to wychodzi ze wiem cos o zyciu jednak ;P ah ten autopilot :P

a.k.a.
vaguehue
pisze...

i jak my się tam wszyscy pomieścimy? xD