piątek, 29 grudnia 2006

Notka numer dwa.

Ok, minela godzina a mi wciaz jeszcze nowy blog sie nie znudzil [sukces!]. Nie znaczy to oczywiscie, ze bede go juz prowadzil regularnie. Narazie obstawiam tydzien. Potem zobaczymy. Jak bedzie mi sie wciaz chcialo pisac kupie sobie ciasteczko.
A propo ciasteczek - dzis juz na jedno zasluzylem. Pamietacie [do kogo ja sie zwracam tak wlasciwie?] taka zielona miske przykryta przykrywka garnkowa? Ta w ktorej jakos chyba w sierpniu mialem gulasz? Ta ktora od tego czasu lezala najpierw u mnie w kuchni a potem na balkonie? Otoz - umylem ja dzisiaj! Wiem, zadanie przekraczajace mozliwosci zwyklego smiertelnika, ale coz to dla mnie? [biorac pod uwage ilosc naczyn, ktora stale znajduje sie w zlewie - calkiem sporo ;'P]
Tak czy siak - ciasteczko:

9 komentarzy:

a.k.a.
vaguehue
pisze...

fajny blogasek ^_~

Unknown pisze...

nyooo.. fajniusi :PP harharhar. fajne ciasteczko ;P

Nealor pisze...

prosze mi nie harczec na blogu ;'P

Anonimowy pisze...

ZaraBiStY BloG! Taq 3mAj :P

A powaznie, ja bym te miske wywalil. Nie moglbym w niej juz jesc :P

Unknown pisze...

tez prawda... i pewnie tak bedzie.. gam bedzie jadl jakas potrawke np z ryzu.. wiadomo ze ryz jest jako tako podobny ksztaltem do robali :P wezmie lyzke z ryzem do buzi... i... przypomni sobie... klatwe gulaszu!!! arrrrrghhhhh :P

Nealor pisze...

Uhm... Musze wyprowadzic was z blednego rozumowania. Wczoraj, jak tylko miska wyschla zjadlem z niej... gulasz :'P [swiezy tym razem ;'P]

a.k.a.
vaguehue
pisze...

oooo, jaki dzielny i mężny!
Och, James...!

Nealor pisze...

How you doin'? ;']

Anonimowy pisze...

też mam zieloną miskę :D ale jest no.. w miare czysta :D

co to za cookie??